miłość do zwierząt

O miłości do zwierząt

Czymże zasłużył sobie kleszcz na bycie kleszczem? Znienawidzony pasożyt nie pocznie nic na to, że taka jego natura. Tak samo, jak nie zaradzi nic lis, że zwą go chytrym szkodnikiem, świnia dość już jest obrażana przez swoje potrzeby kąpieli w błocie, ludzie przecież też ich zażywają, dlaczego zatem tak bardzo obrażamy świnie?

Nauczmy się kochać zwierzęta, to nie ich wina, że są negatywnie przedstawiane przez ludzi, napiszmy ich historię miłości na nowo, w innym przypadku będą dalej ginąć śmiercią nienaturalną, okrutną, wymyśloną.

Historia nienawiści do kleszcza

Nie lubię kleszczy, nie dziwię się, że wielu z was też, ciężko pałać miłością do istoty, która wysysa z nas krew. W Polsce żyje około 20 gatunków kleszczy. W ciągu ostatniego roku zdejmowałam kleszcza łąkowego z komputera, pleców, psów, ścian kuchennych, sofy i łokcia, ten ostatni nawet się pożywił trochę. Jednak nie ma sensu, bym się na nich wyżywała, za to, że taki mają charakter.

Historia miłości do kur i świni

Kocham świnie, ale się ich boję, miałam okazję widzieć scenę niczym z Hannibala, gdy jedna wygłodzona przez gospodarza, odgryzła kurze głowę? Czy to jej wina, że chce przetrwać w ciemnym, betonowym chlewie, za kratą, bez wody? Czy to ona się zamknęła tam na większość życia, głodna i brodząca w odchodach? Szanuję świnie za inteligencję, osobowość i wrażliwość. Są dużo przyjemniejsze niż wielu ludzi, z którymi miałam do czynienia, a jednak to ludziom wybaczamy więcej.

Nie lubię dotykać ptaków, też ze strachu, są tak kruche i trzęsą się jak galaretka, nie zmienia to faktu, że Miss Little Sunshine zmieniła zupełnie moje podejście do kur, fascynują mnie wróble, sikorki, za swój upór w chęci przeżycia, poświęcenie dla młodych. Kruki wielbię za wszystko!

Co zrobiliśmy ptakom? Zamknęliśmy je w halach, to się nazywa „udomowienie”. Wepchnęliśmy je do klatek, zabraliśmy im światło i świeże powietrze, zmodyfikowaliśmy ich geny, by rosły szybciej i stawały się tłustym mięsem, nie ważne, że łamią sobie w międzyczasie nogi, cierpią, umierają z głodu w potwornych warunkach, anonimowo.

Cierpiące ryby

Zapytasz mnie, jak można kochać ryby? Nie da się ich za bardzo przytulić, nie są puchate, no i nie spełniają naszych marzeń. Dla niektórych to istoty głupie i nic nie czujące, choć określenie istota jest w tym przypadku nie na miejscu, bo traktowane są jak przedmiot, cóż za abstrakcja.

 

Nie rozumiem, dlaczego w szkole na biologii nikt nie powiedział mi, że:

  • ryba odczuwa ból inaczej niż człowiek, ale może okazywać podobne symptomy
  • ryba może popaść w depresję i mieć coś na podobieństwo ataku paniki
  • ryba jest sprytna, zaradna, ale to nie wszystko

Badania wskazują na to, że sposób, w jaki ryby radzą sobie ze stresującymi środowiskami, niewiele różni się od tego, jak postępujemy my sami. W wielu dziedzinach ich zdolności poznawcze przewyższają lub są równe zdolnościom wyższych kręgowców, w tym zwierząt z rzędu ssaków naczelnych.

Mogłabym tak przejść przez cały atlas zwierząt, opisując każde zwierzę po kolei, ich charakter, odczucia. Dziś niestety mało kto zauważa zwierzę, nie mówiąc o przyznaniu, iż jest ono istotą czującą, a to nasi towarzysze od lat. Obserwują nas bacznie, przyglądają nam się i uciekają, bo wiedzą, że nic dobrego z ręki człowieka raczej ich nie czeka.

Wczoraj słuchałam przemówienia Olgi Tokarczuk podczas Tygodnia Noblowskiego i tak bardzo chciałabym móc przekazywać jej słowami, co czuję.

Każde jej słowo zawierało moje poszukiwanie magii i człowieczeństwa, od smutnego imbryczka, przez los planety, miłość do zwierząt:  „świat umiera, a my tego nie zauważamy”.

Dlatego chciałabym, by takich ludzi było więcej, takich Olg, które niezłomnie przypominają nam o tym, że istnieje świat magiczny, świat dobry, tylko nie chcemy go dostrzec, zagubieni między serialami, przytłoczeni prędkością internetu, stłamszeni mnogością aplikacji, nie mamy już czasu dla siebie ani dla zwierząt. Kim zatem jesteśmy w dzisiejszym świecie? Zombiakami?


Notka:
Ciężko jest być adwokatem zwierząt, jednak hodowla przemysłowa nadal rośnie, liczba zwierząt cierpiących w hodowli przemysłowej  wzrosła na całym świecie ponad dwukrotnie, uzmysławiając to sobie, mamy wrażenie, że nasza pomoc nie przynosi efektów.

Po dekadach głoszenia prawd na temat wegetarianizmu, tylko 5% Amerykanów definiuje się tym określeniem podczas gdy 86% mówi, że „aktywnie próbuje włączyć” kurczaka do swojej diety.

Dodajmy do tego szybki rozwój przemysłu na całym świecie – przy obecnych tendencjach, gospodarstwa za dziesięć lat zgromadzą o 4,2 miliarda więcej zwierząt lądowych i 18,5 miliardów więcej ryb niż obecnie – chyba niewiele możemy świętować? Jednak przyglądając się z bliska, działania na rzecz zwierząt gospodarskich przyniosły więcej efektów, niż w całym poprzednim stuleciu.

  •  W ciągu ostatnich 10 lat adwokaci zwierząt ( aktywiści) uzyskali zobowiązania od 1 363 korporacji z 77 krajów, w tym 18 z 20 największych światowych sprzedawców detalicznych produktów spożywczych, by zaprzestali sprzedaży jaj klatkowych
  • Dziesięć lat temu żadna z 50 największych amerykańskich sieci fast food nie sprzedawała mięsa na bazie roślin; dziś dziewięć z 50 największych sieci, min McDonald’s i Subway, testują je.
  • Dziesięciolecia aktywizmu w Europie zaowocowały wprowadzeniem przez EU, zakazu nieludzkich praktyk uboju, klatek dla macior w ciąży oraz klatek bateryjnych
  • Dziesięć lat temu, niewielu adwokatów mówiło o najliczniejszych kręgowcach zabijanych  dla celów spożywczych: rybach.  Od tego czasu, grupy wsparcia zorganizowały pierwsze tajne dochodzenia na farmach rybnych i opisały jak powinien wyglądać dobrostan tych zwierząt *

To tylko część z sukcesów, które powinniśmy jednak świętować, nie odbyło by się to, gdyby nie adwokaci zwierząt, aktywiści, ludzie piszący ich historię na nowo!


Photo by Jenna Jacobs on Unsplash

*źródło: Open Philanthropy Farm Animal Welfare Newsletter- Lewis Bollard

Written by

Agnieszka

210 Posts

W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt. Nie potrafię zupełnie pisać o sobie, wolę o innych.
View all posts