komu warto pomagać

Komu warto pomagać?

Zastanawiasz się jak możesz pomóc lepiej zwierzętom, ludziom na tym świecie? Mam nadzieję, że tak, bo nasze etyczne życie powinno nas kierować właśnie ku takim intencjom. Etyczne życie jest czynieniem tego świata lepszym dla ludzi, zwierząt, dla nas samych. Możesz jednak czynić dobro lepiej niż ci się wydaje, poniżej opowiem Ci jak.

To bardzo ciężka praca, żyć etycznie, może czasami sprawiać, że inni zaczną się od ciebie odsuwać, bo nie zrozumieją twoich czynów z tym związanych, musisz jednak zwrócić tu uwagę na to, że nasze intencje, które prowadzą do etycznych zachowań, powinny być jasne i naturalne, niewynikające z chęci zostania bohaterem, czy przypięcia sobie łatki firmy odpowiedzialnej. 

Powiesz, że nie da się żyć etycznie, nasze podróże, zakupy, nawyki żywieniowe często wyrządzają krzywdę naszej planecie, zwierzętom i innym ludziom jest to prawda, dlatego warto chyba spróbować zrobić tyle, ile możemy?

Każdy twój czyn ma etyczne następstwa

Praktycznie wszystko, co robimy, ma swoje etyczne następstwa. Christopher Gilbert autor książki „There’s No Right Way To Do the Wrong Things”, twierdzi, że przydatne jest rozważanie etyki jako moralnej drabiny. 

  • Na najniższym szczeblu myślisz tylko o sobie
  • Gdzieś tam w środku, masz świadomość, że twoje decyzje wpływają na kogoś, 
  • Na najwyższym szczeblu zastanawiasz się, jak każdy twój wybór wpływa na wszystkich, których dotyczy.

Gdy wejdziesz na drabinę i każdego dnia starasz się pozostać na najwyższym szczeblu, żyjesz etycznym życiem.

Komu warto pomagać?

Dlaczego etyczne wybory są trudne?

Czy zrezygnujesz z kupowania ubrań z jedwabiem, ponieważ jedwabniki go wytwarzające umierają w procesie produkcji?

Czy zrezygnujesz z jedwabiu, wiedząc, że ma to wielki wpływ na życie pracowników w Chinach i Indiach (często jest to ich jedyna szansa na zatrudnienie i odłożenie minimum pieniędzy na żywność), gdzie produkcja jedwabiu jest tradycją.

Kupowanie bawełny także z tych krajów wcale nie jest etyczne, zużywa bardzo wielkie ilości wody i wpływa mocno na środowisko, czy podejmiesz decyzję, która uratuje życie jedwabników, czy życie pracowników w Indiach? 

Wybory etyczne nie są proste, zawsze istnieją wyjątki, które naginamy, pamiętam jak Peter Singer uzasadniał dylematy związane z testowaniem na zwierzętach. 

Wciąż jednak nie odpowiedzieliśmy na pytanie, kiedy eksperyment może być usprawiedliwiony? Odpowiedź „nigdy!” Nic nie da. Przedstawianie moralności w czarno – białych barwach jest bardzo kuszące, gdyż zwalnia od konieczności rozpatrywania indywidualnych przypadków; ale w sytuacjach ekstremalnych takie absolutystyczne rozstrzygnięcia zawsze zawodzą. Torturowanie człowieka, prawie zawsze jest złem, jednak nie złem absolutnym.

Gdyby tortury okazały się jedynym sposobem dowiedzenia się, w której piwnicy Nowego Jorku podłożono bombę atomową mającą wybuchnąć w ciągu godziny, byłyby uzasadnione -Peter Singer. Wyzwolenie Zwierząt

Poczucie winy nie pomaga potrzebującym

Nie ma prostych odpowiedzi na etyczne pytania. Nawet jeżeli wybierzesz życie cruelty – free, będąc osobą na diecie wegańskiej, dodasz do tego zero waste, to i tak twoje decyzje wpływają gdzieś na kogoś. 

Nie ma jednak potrzeby wzbudzania w sobie poczucia winy, że nie udaje nam się żyć w 100% etycznie, to byłoby nieproduktywne. Poczucie winy, nie sprawi, że będziemy bardziej moralni, nie sprawi, że będziemy czynić więcej dobra. Sprawi to ekscytacja i przyjemność z pomocy innym.

Prawdziwie etyczne życie powinno być życiem radosnym, a nie pełnym poświęceń

Żyjąc etycznie, musisz być świadomy/a, że robisz tyle dobra, ile możesz, nawet jeżeli czasami pojawia się rozczarowanie.

Skąd wiedzieć, komu pomóc najbardziej?

Jest wiele sposobów na czynienie dobra dla ludzi i dla zwierząt, czasami sposoby na pomaganie nas przerastają i nie wiemy, jak pomóc najlepiej. Posłużę się przykładem ze strony Efektywnego Altruizmu:

Możemy to porównać do wyboru pomiędzy zakupem psa przewodnika dla niewidomych osób w bogatym kraju i leczeniem choroby powodującej ślepotę wśród wielu ludzi w krajach naprawdę biednych. 

Szkolenie dla psów przewodników, które jest bardzo potrzebne kosztuje około 20 tys dolarów, natomiast choroba oczu (trachoma) jest w rzeczywistości bardzo tania w leczeniu i można jej zapobiec wsparciem 200 dolarów, tyle właśnie kosztuje zapobiegnięcie oślepieniu jednej osoby. 

Komu warto pomagać?
PAHO/J. E. Cogan

Tak więc posiadając pewną kwotę pieniędzy, możesz pomóc dużo większej ilości osób (z chorobą oczu), także zmieniając znacząco ich życie. Możesz zapobiec ślepocie, co będzie miało dużo większy wpływ na nich, niż pomoc im w poruszaniu się za pomocą psa przewodnika, pomimo iż ten problem oczywiście jest równie ważny.

Nie ma prostego wyboru, ale jeżeli wybierasz mądrze, śledzisz ruch efektywnego altruizmu, to na pewno będzie Ci dużo łatwiej. W efektywnym pomaganiu najcięższe jest chyba zrozumienie, jak zwiększyć swoją moc np. przekazując w odpowiednie miejsce darowiznę.

Gdzie kończą się nasze granice moralności?

Powiedziałbym, że jedną ze wspólnych cech wszystkich teorii moralnych jest to, że mamy powody, aby ratować życie ludzi, o ile zbyt wiele nas to nie kosztuje…

I tu możemy przytoczyć już znany wielu osobom przykład Petera Singera o tonącym dziecku. 

Wyobraź sobie, że idziesz przez park. Gdzieś w tym parku jest staw. Wiesz, że staw jest dość płytki, ale widzisz w nim coś rozpryskującego się. Kiedy patrzysz bliżej, jesteś zszokowany, widząc, że to małe dziecko chyba wpadło do stawu i kołysze się dookoła, bo jest zbyt głębokie, żeby stać. Rozglądasz się więc za rodzicami lub opiekunką do dziecka, ale nie ma nikogo. Wydaje się, że jest tylko ty i dziecko. Następna twoja myśl jest taka, że lepiej zejdę do stawu, wskoczę do niego i złapię dziecko. Nie ryzykuję nic , bo staw jest płytki i nic mi się nie stanie.

Ale potem przychodzi ci do głowy, że ratowanie dziecka zrujnuje twoje najdroższe buty. Potrzebowałbyś setek dolarów by wymienić buty i garnitur, który zrujnujesz wskakując do stawu. Więc, myślisz, dlaczego nie miałabym po prostu odejść i nie ponosić kosztów wymiany moich butów i ubrań? 

Teraz pytanie dla wszystkich brzmi: Gdyby ktoś to zrobił, czy pomyślałbyś, że to było naprawdę złe? Czy pomyślałbyś, że zrobiłeś coś naprawdę złego, zostawiając dziecko, które prawdopodobnie utonęło? Większość osób, które o to pytam, mówi, że to byłoby okropne – to byłoby okropne pozwolić utonąć dziecku, bo jedynym kosztem były zniszczone buty, nawet jeżeli nie byłyby drogie.

Celem eksperymentu myślowego jest następnie przejście do sytuacji, w której naprawdę się znajdujemy. Żyjemy w zamożnym społeczeństwie, w którym często mamy znacznie więcej niż potrzeba, aby zaspokoić wszystkie nasze podstawowe potrzeby, cieszyć się życiem i rozsądnie zabezpieczyć się na przyszłość.

Żyjemy również w świecie, w którym miliony dzieci umierają każdego roku z przyczyn, którym można było prosto zapobiec i istnieją skuteczne organizacje, które chętnie przyjęłyby od was darowiznę, która zwiększyłaby ich zdolność do ratowania niektórych z tych dzieci. Więc jeśli nie pomagacie w ratowaniu niektórych z tych dzieci, to czy naprawdę różnicie się od osoby, która przechodzi obok dziecka w stawie?

Ten przykład pokazuje, że możemy podjąć różne wybory, większość wskoczyłaby pewnie do stawu ratując dziecko, powstaje tu pytanie jakie moralne powody mogą wchodzić w grę, kiedy myślimy o tym dlaczego i komu powinniśmy pomóc?

Myślę, że większość z nas opiera się na podstawach, które mówią o niekrzywdzeniu innych ludzi, odnoszeniu się z szacunkiem do osób w naszym otoczeniu, nie zabijaniu, są to obowiązki opierające się na nie wyrządzaniu czegoś, ale naszym obowiązkiem jest też działanie, które zapobiega śmierci, krzywdzie, niesprawiedliwości, naszym moralnym obowiązkiem jest protestowanie przeciw niemoralnym czynom. 

„Działanie moralne nie polega jedynie na wykonywaniu pewnych czynności z powodu ich abstrakcyjnych uzasadnień; liczą się przede wszystkim jego moralny charakter i moralne motywacje, takie jak miłość, współczucie, lojalność lub strach. Prawdopodobnie każdy z nas zna kogoś, kto stale rozmyśla o naturze moralności, a mimo to w relacjach i działaniach społecznych okazję się osobą samolubną. 

Zapewne każdy z nas zna również kogoś, kto nieustannie podejmuje altruistyczne działania społeczne, mimo że nie wydaje się zainteresowany podejmowaniem namysłu nad etyką własnego postępowania”. Zoopolis. Will Kimlicka, Sue Donaldson

O kogo zatem powinniśmy dbać i dlaczego?

W przypadku ludzi najłatwiej nam dbać o naszych bliskich, osoby, które znamy, z którymi nas coś łączy, ale dostajemy niesamowitą możliwość zmiany świata całych rodzin gdzieś tam za granicą, osób, których totalnie nie znamy, nic nas z nimi nie łączy a jednak, nam się wiedzie troszkę lepiej, więc możemy niewielką ilością pieniędzy zmienić los całej rodziny, prawdopodobnie twoje 50 zł nie zmieniłoby wiele dla rodziny w Polsce, ale na pewno zrobiłoby wiele dla rodziny w bardzo biednym kraju. 

Czy to nie jest ekscytujące? Masz możliwość skutecznego działania i zmiany tego świata, czy to nie jest wystarczająco motywująca przyczyna?

Jeżeli chodzi o zwierzęta, najczęściej wsparcie finansowe idzie do lokalnych schronisk psów i kotów i oczywiście one potrzebują pomocy, ale możemy zrobić znacznie więcej dobra dla zwierząt wspierając organizację, która na przykład walczy o lepszy dobrostan zwierząt hodowlanych.

Według badań NIK W 2016 r. w Polsce w schroniskach dla zwierząt przebywało 112 727 psów, 29 621 kotów oraz 118 koni. Gdy zestawisz, tu cierpienie zwierząt ze  schronisk to w kilku ubojniach w 2018 zabiliśmy  1 mld 165 mln samych tylko kur

Komu warto pomagać?

No tak w tych momentach przychodzi najważniejsze stwierdzenie, że tego miliona kur nie uratujemy, a psa możemy. Nic bardziej mylnego, dzięki wspieraniu organizacji, które są skuteczne, możemy pomóc w walce o lepszy dobrostan tych kur, o to, by nie zostawały bez pomocy weterynaryjnej w skrajnym cierpieniu, możemy zapobiec narodzinom kolejnych lisów na fermach, gdzie hoduje je się na futro, fizycznie nie zabierzemy tych zwierząt do lepszy warunków, ale mamy wpływ na to, by kolejne pokolenia nie cierpiały tak bardzo.

Podobno 3 tysiące dolarów kosztuje uratowanie jednej osoby od malarii, to bardzo duża kwota, szczególnie dla osób żyjących w krajach biednych, ale dzięki naszemu wsparciu możemy przyczynić się do zakupu moskitier, które skutecznie zapobiegają malarii, w domach wielu rodzin, dlaczego to jest super? 

Bo moje 20 zł robi tu wielką różnicę, dlatego staram się co parę miesięcy wysyłać część swojego zarobku do najbardziej potrzebujących i wspierać skuteczne organizacje prozwierzęce. 

Czym ja się kieruję? Przede wszystkim uważnie obserwuję co dana organizacja zrobiła dla zwierząt czy dla ludzi, szukam badań i statystyk i sprawozdań. 

Moim najszybszym i najczęstszym rozwiązaniem jest darowizna, mi nie ubędzie, nie muszę być bohaterką po prostu wspieram tam gdzie to jest najbardziej teraz potrzebne. 

Czym jest zatem moralność?

Najprościej mówiąc czynieniem tego świata lepszym, dla siebie dla innych, bez poświęceń, świadomie.

Co mogłoby mnie powstrzymać od pomagania innym?

Chyba tylko sytuacja, gdy byłabym w miejscu tych osób, którym teraz pomagam. 

Pytania, jakie powinniśmy sobie każdego dnia zadawać to:

  • Czy starałam się żyć tak, aby świat stał się lepszy
  • Żyć tak, aby zmniejszyć cierpienie ludzi i zwierząt na świecie?
  • Czy myślałam o tym, jak najlepiej to zrobić?

Jednocześnie nie karćcie się za uleganie pokusom, troszcząc się tylko o swoich bliskich, pomyślcie czasem, czy ostatniego dnia na łożu śmierci nie byłoby miło odejść z myślą, że żyło wam się dobrze z samym sobą i pozostawiliście samo dobro po sobie?


Polecam: Open Philanthropy Project, Effective Altruism, 80000 hours, Give Directly i Give well.

Linki: https://www.thelifeyoucansave.org/our-story/

Photo by Luke Pamer on Unsplash

Photo by Biao Xie on Unsplash

Written by

Agnieszka

244 Posts

W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt. Nie potrafię zupełnie pisać o sobie, wolę o innych.
View all posts