Jak (nie) zwykli ludzie zmienili mój świat.

Aktywizm prozwierzęcy

Czytam fragment książki The pig who sang to the moon w celu pozyskania materiałów. Jestem zdruzgotana, załamana i wkurwiona.

Złapałam się na tym, że odpływam po każdym przeczytanym zdaniu i widzę siebie, jak przytulam świnię uciekającą z transportu. Nagle powraca obraz pierwszej zabijanej świni w moim otoczeniu, jej krzyk, głośny i przerażający, zostałam złamana tego dnia doszczętnie, moja głowa rozpadła się na kawałki, moje serce zamarło.

Nikomu o tym nie mówiłam, nie spałam nocami, zostałam z powidokami gospodarza uderzającego zwierzę siekierą w jej głowę. Niestety pierwszy cios jej nie zabił, drugi też nie, po trzecim uciekłam.

Przez lata czułam się totalnie sama z takimi odczuciami, z moją wrażliwością, zaczęłam nienawidzić ludzi, bo nie rozumieli tego, co ja czuję, bo nie widzieli cierpienia zwierząt, które ja widzę. Przeklinałam swój los, swoją świadomość. Latami nie potrafiłam ulokować swojej myśli, swojego czucia.

Blog

Powoli dojrzewał pomysł na Hodowlę Słów, chciałam opowiedzieć o cierpieniu zwierząt, o ich losach, którymi nikt się nie przejmuje. Chciałam wykrzyczeć ich ból, na który ludzie są obojętni, ich krzyk, którego nikt nie słyszy. Nadal było mi mało, czułam, że mogę zrobić dla nich jeszcze więcej.

Otwarte Klatki. Wolontariat

Bałam się początków, bałam się, że zabraknie mi czasu na wszystko, że się przeciążę i nikomu nie pomogę, jednak to tylko uporządkowało moje życie. Jestem zmęczona, ale w końcu czuję, że działam w słusznej sprawie, to ma sens i widzę efekty prawie każdego dnia.

Ludzie

I tu was zdziwię, poznałam ich. Jest ich tam trochę, każdy inny na swój sposób, każdy wspaniały, wnosi coś do mojego życia. Oni rozumieją moje bolączki z plastikiem, czują mniej więcej  to, co ja, czasami smutek i chęć poddania się, ale i wielką moc do działań. To są ludzie, w których wierzę, wiem, że z nimi uratujemy jeszcze nie jedno życie. Płyniemy na tym samym statku, jak się rozbijemy to razem, ale będziemy pewni, że zrobiliśmy tyle, ile trzeba było zrobić, bez zawahania, bo jeden mamy cel.

Działania

Razem z grupą lokalną Otwartych Klatek, wzięłam udział w akcji #stopthetrucks, opowiadając przechodniom, jak wygląda dziś transport żywych zwierząt i co można z tym zrobić, między innymi podpisując petycję.

Zorganizowaliśmy akcję w ramach Smakuj Trójmiasto dla Ośrodka Jelonki, pod tytułem Musli paka dla zwierzaka. Wyszło tego kilkadziesiąt kilo, puszka była pełna pieniędzy, Ania chyba w końcu poczuła, że są ludzie, którzy jej pomogą, że ją wspierają i każdy ma ten sam cel, pomoc skrzywdzonym zwierzętom.

Na dniach planujemy 2 urodziny uratowanych lisów Jasia i Małgosi. Brzmi to dziwnie, ale dla nas każde uratowane życie jest warte celebracji. Z tej okazji odbędzie się bazarek, a pieniądze uzbierane przekażemy na działania przeciwko zabijaniu zwierząt na futro, oprócz tego będzie impreza, pokaz slajdów i opowieści o lisach, wszystko w dobrej atmosferze i w szczytnym celu.

W czerwcu planujemy kolejną akcję uliczną związaną z akcją #endpigpain, ale o tym jeszcze napiszę i pokażę, zapewne.

I za chwilę jadę już do Poznania na Blog Conference Poznań, nie wiem, jak to się stało, ale w ciągu tych paru miesięcy zrobiłam dużo więcej niż przez ostatni rok, wystarczy dobrze pokierować swoje cele i znaleźć ludzi, którzy bezwzględnie będą wspierać Cię w działaniu.

To jest moja droga, wiąże się ona z uratowaniem choćby pojedynczej świnki, liska, czy gołębia. Ja słyszę ich głos, widzę ich ból, nie przestanę działać, teraz już wiem i  czuję, że nie jestem w tym sama, wiem, że są Ci ludzie, moi ludzie, którzy zrobią wszystko, by świat był odrobinę lepszy.

PS.

Moja grupo lokalna, dziękuję wam, za przywrócenie wiary w ludzi! Mówiliśmy sobie nie raz w tak krótkim czasie, że się kochamy, brzmi to banalnie trochę, ale doskonale wiemy, co to znaczy. Z takimi ludźmi jak Wy, świat wydaje się piękniejszy.

Tags:

Agnieszka

Aktywistka, magister sztuki, blogerka. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt.

%d bloggers like this: