Zdrowy rozsądek kobiet!

Dziewczyny mają moc

Pisząc teksty, czasami zaczynam nielogicznie od tytułu, tworzę dalej opis tego, co mam w głowie. Dziś myśląc o świecie i szukając receptury na życie, przyszło mi na myśl stwierdzenie, zdrowy rozsądek. Sprawdziłam od razu synonimy do tego słowa i uderzyło mnie, że równa się ono z chłopskim rozumem.

Tak dziś dzień przed Manifą, gdzie miałam pisać o czymś zupełnie innym, słownik synonimów zmienił tok tego wpisu.

Mężczyźni.

Nie mam nic do facetów, ale to brzmi jakby powiedzieć, nie mam nic do roślin, a jednak nie lubię, jak pokrzywy mnie parzą. No właśnie, w momencie oparzenia logiką naszego męskiego rządu, jestem wyczulona.

  • Na to, że dziewczyny wykupujące konie na targu w Skaryszewie musiały mieć męskie towarzystwo do pomocy i chwała tym facetom za to, ale to jest tak bardzo niesprawiedliwe, że nie miałyby w tym strasznym towarzystwie nawet okazji do prób negocjacji.

 

  • Wyczulona jak szef stoi obok kobiety (współpracowniczki), a jednak zwraca się do najbliższego mężczyzny myśląc, że z nim dogada się lepiej.

 

  • Wyczulona na to, że jak dziewczyna idzie z rowerem, samochodem czy komputerem do serwisu, to traktowana jest zupełnie inaczej.

 

  • Wyczulona na to, że o moich tabletkach na endometriozę za chwilę może decydować obecny rząd, niemający prawdopodobnie o tej chorobie najmniejszego pojęcia, ale tabletki ją leczące często są antykoncepcyjne. Już nie mogę się doczekać, aż wrócą do swojej ceny pierwotnej 400 zł.

 

  • Wyczulona na to, że w książkach każdej historii kobieta musiała być niezłą ekscentryczką, by zaistnieć na kartach papieru. Kto z was potrafiłby wymienić 4 nazwiska świetnych malarek (zobaczcie, chociaż Olgę Boznańską czy Natalie Goncharovą, która żyła w cieniu swojego męża)? Oczywiście z facetami nie ma problemu, od małego uczyłam się historii wielkich malarzy, nie malarek.

I oczywiście kwestia końcówek żeńskich, do dziś wyśmiewana, szczególnie kierownica, ha bardzo zabawne. Słowniki poprawiają naszą płeć jako niezgodną z ogólnie przyjętymi normami. Mój telefon to robi. Mam dość auto podpowiedzi, że jestem mężczyzną. Kobiety nadal są przezroczyste. Mogłabym pisać i pisać takie przykłady, ale Wy wiecie najlepiej jak jest.

Wszyscy jesteśmy równi.

Powtarza nam się te słowa, a prawda jest zupełnie inna. Nie jesteśmy równe. Nie zasługujemy. My kobiety od małego przypisywane jesteśmy przez tradycje do garów, do noszenia spódniczek, do zabawy lalkami, zmuszane przez media i kreatorów mody do zmieniania swojego piękna wedle panujących kanonów. A trend jest zawsze podobny, masz być zajebista, nigdy się nie starzeć, masz pachnieć. Masz być wysportowana, promieniejąca, elastyczna. Masz służyć swojemu panu. Wiemy gdzie siedzą Pany?

Daje się nam role, nie zawsze ją chcemy. Mnie to nie pasowało, nigdy. Na szczęście nikt mi nic nie narzucał, ale ilu jest rodziców, którzy mówią dzieciom,  że tak nie wypada? Nie gryź paznokci, nie ta bluzka, nie śmiej się, nie noś krótkich włosów.  Chłopcom się powtarza, że mogą wszystko, wybacza im się więcej. On może zrobić komuś dziecko i uznaje się to za pomyłkę, błąd, ona najczęściej uznawana  jest za głupią szmatę.

Korwin Mikke.

Gdzie w tym wszystkim jest zdrowy rozsądek? Kiedyś brałam udział w fotoreportażu o niestereotypowych rolach w zawodach. Rozmawiałam z kobietą jeżdżąca taksówką, strażaczką czy saperką. Poznawaliśmy chłopaków florystów, fryzjerów. Ich cechą wspólną było, to, że społeczeństwo nie do końca akceptowało ich wybór. Słyszeli wiele oszczerstw i niby śmiesznych żartów.

A ja się pytam dlaczego? Dlaczego zabraniacie nam być szczęśliwymi ludźmi? Dlaczego zabraniacie nam spełniać swoje marzenia na każdej płaszczyźnie? Dlaczego taki typ jak Korwin może sobie w parlamencie robić z nas wszystkich pośmiewisko, uznawać za słabsze, głupsze, mniej rozwinięte. Dlaczego, jemu ktoś na to pozwala?

I tak sobie myślę, uratuje nas tylko zdrowy rozsądek, kobiety co może wielu zdziwić, też taki posiadają, dlatego jutro wyjdę z koleżankami po raz kolejny manifestować swoją niezależność, swoją wolność, równość i możliwość podejmowania wyborów. Nikt mi nie będzie narzucał sposobu życia i myślenia, nikt nie będzie mi pluł w twarz mową nienawiści.
Dziewczyny i chłopaki chodźmy pokazać, że naprawdę jesteśmy równi, że chcemy coś zmienić razem, chcemy dobrego świata, możliwości dla naszych dzieci, chcemy lasów, czystego powietrza, miłości. Przede wszystkim chcemy żyć jak ludzie. Nie jak zastraszone w cyrku zwierzęta. I to też chcemy zmienić!

fot: Unsplash.

Tags:

Agnieszka

Aktywistka, magister sztuki, blogerka. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt.

  • Niespodziegadki

    Podpisujemy się rękami i nogami! Czas wreszcie skończyć z pobłażliwym traktowaniem kobiet i mężczyzn, którzy nie wpisują się w tradycyjne role – na każdym polu.

    • Chyba nie do końca o to mi chodziło.

%d bloggers like this: