Za Twoim przyzwoleniem

Tyle słów o Tobie okrutny człowieku, mimo, iż nie zasługujesz. Ty, który nie znasz miary, nie czujesz wyrzutów sumienia i jesteś panem, władcą we własnym mniemaniu. Ty, który uważasz, że Twoje pochodzenie, Twój rodowód czy pieniądze dają Ci jakiekolwiek prawo do wyrządzania krzywdy innym. A przede wszystkim Ty, idioto wykształcony pobieżnie, który uważasz, że wszystko Ci się w życiu  należy.

Teraz Ty zostaniesz wyszarpany ze swojego naturalnego środowiska i wrzucony między bestie, bestie, które będą Cię dotykać, robić sobie z Tobą zdjęcia podczas gdy Tobie zacznie brakować tchu. Będziesz machał rękami i jęczał by ktokolwiek zauważył, że umierasz ale dla nich nic już nie znaczysz, jesteś zdobyczą z innego świata. Można zrobić sobie z Tobą zdjęcie, można podawać sobie Twoje już niebawem zwłoki z rąk do rąk by doświadczyć inności,  by zabawić się. Ty możesz się szarpać ale właśnie zaczyna brakować Ci sił,  jesteś bezbronny,  bez znaczenia. Nagle wszystko co miałeś przestało być istotne bo walczysz o resztki tchu, tu na wierzchu cywilizacji. Niepodoba Ci się ? A może chciałbyś spędzić resztę życia na uwięzi? Przypięty do kawałka rury, który stałby się Twoim jedynym schronieniem, przed deszczem, przed mrozem, przed Panem, który wymierza Ci ciosy bo nie chcesz jeść tej brei sporządzonej z resztek specjalnie dla Ciebie. Za smutno? Może chciałbyś coś znaczyć, coś więcej? Zawsze możesz zostać eksperymentem dla potomnych, założymy Ci maskę na twarz, wytniemy struny głosowe byś nie krzyczał i każemy wdychać dym z tysiąca papierosów dziennie. Wszystko zanotujemy, zbadamy, dostaniesz wodę i pokarm a Twoje życie w końcu będzie miało jakieś znaczenie. Potrzebujesz miłości? Sprowadzimy Ci Panią, będzie Cie tulić co wieczór, szkoda, że jej pan Cię nie znosi i jak tylko Pani się odwraca, Ty dostajesz kopniaka,  za życie. Czyż nie warto dla paru chwil miłości? Chciałbyś mieć dzieci? Jasne nie ma sprawy, jak tylko się urodzą zabierzemy je do worka, utopimy w rzece albo zostawimy w lesie, niech szczekają, o pomoc, ile sił, może ktoś usłyszy. Co Ty na to idealny człowieku? Nadal czujesz się świetnie? To wyobraź sobie, że masz tak piękną skórę, że każdy na świecie pragnie takiej samej. Tak błyszczącą i elastyczną, że każdy odwraca za Tobą wzrok, podąża za pragnieniem. Pewnego dnia zostajesz nieoczekiwanie złapany w pułapkę, dziwne stworzenia zabierają Cię do wielkich magazynów. Na Twoich oczach rozgrywa się koszmar. Widzisz coś na kształt siebie, w nieskończonych ilościach, z podkulonymi nogami, oczami przepełnionymi cierpieniem ale skóra na nich lśniąca, już niedługo podzielicie wspólny los. Zabiorą wam to co najcenniejsze, bez znieczulenia, bez emocji, brutalnie obiorą was ze skóry by zadowolić tych,  dla których  była pragnieniem.
A teraz otwórz oczy mój drogi, prawdziwy koszmar się dzieje tu i teraz, to nie jest książka ani film. To wszystko się stanie za Twoim przyzwoleniem.

Tags:

Agnieszka

W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt. Nie potrafię zupełnie pisać o sobie, wolę o innych.

%d bloggers like this: