Kim do cholery jest Gary?

Gary bywa czasem żółty, czasem biały. Czasem śmierdzi trochę jak to Gary. Może ubierać się na zielono, czerwono, czasem nic na sobie nie ma, no, chyba że kożuszek.

Świat oszalał na punkcie Gary’ego. Gary jest na Twitterze, Instagramie i Facebooku. Gary ma nawet swoją petycję, by oficjalnie nazywać się Garym. Zastanawiacie się, kim jest ten tajemniczy typ? Zaczęło się od dziwnego wpisu na Facebooku.

 

Vegan Life Magazine udostępnił  post na ten temat na swoim Fanpage’u. Człowiek, którego imienia nie znamy, niezmiernie zdenerwował się na fakt, iż weganie nazywają wegański ser– serem! Ser przecież zrobiony jest z mleka zwierząt, więc ten zrobiony z kokosa (nie do końca) nie może być nazywany serem. Między zdaniami rzucił propozycję, by nazywać go Gary czy jakoś tam.

Internet oszalał na punkcie Gary’ego.

Ludzie zaczęli wrzucać zdjęcia swoich „wegańskich serów” z opisem #Gary.

Czy ktoś z was próbował już nowego sera Gary?

zrzut-ekranu-2016-10-02-o-16-43-29

Na Facebooku powstała także grupa o nazwie It’s Not Vegan Cheese, It’s Gary.  W Polsce mało kto o tym wie. W sieci pojawia się co raz więcej opakowań z przerobionymi nazwami, ze zwykłego sera na Gary.

 

wegański ser

Inicjatywa zabawna. Nie mam problemu nazywać sera nie serem a Garym. W sumie Gary jest tak odległym pojęciem od produktu, który przedstawia jak polędwiczka od części ciała świni. No właśnie. Czy to nie przemysł mięsny jako pierwszy zaczął nazywać swoje produkty, zupełnie nieadekwatnymi pojęciami?

Infantylizuje się i bagatelizuje cierpienie zwierząt hodowlanych, mówiąc o „jajeczkach’’, „mleczku’’, „mięsku’’ i „wędlince’’. Poprzez tworzenie określeń pożywienia typu: wieprzowina, wołowina czy drób, pozbawionych związku z żywymi zwierzętami, wymazujemy zwierzęta, ich ciała i ich cierpienie z dyskursu. Zapominamy o ich istnieniu, o tym, z kogo (a nie z czego) tak naprawdę jest robiony ludzki posiłek. Zapomina się, że „wędlinka’’ i „drób’’ kiedyś żyły i zostały zamordowane tylko i wyłącznie dla naszej zachcianki.- Aktywizm Prozwierzęcy. Instrukcja Obsługi. Fundacja Czarna Owca Pana Kota.

Czym więc jest ser, czy Gary w porównaniu z polędwiczką i drobiem. Każde z nich powinno mieć przy składzie dodawany opis. W jaki sposób zabito zwierzę, ile antybiotyków dostało w ciągu swojego życia, jak dużą przestrzeń do życia posiadały? Gdyby za hasłami kabanosa stały prawdziwe obrazy cierpienia i warunków, w jakich powstał, nie byłby już tak apetyczny prawda? Dobrze, że istnieje Gary.

Więcej poczytacie tu.
Tags:

Agnieszka

Aktywistka, magister sztuki, blogerka. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt.

  • A jaka ta kurka jest szczęśliwa na opakowaniu z drobiem. Niektóre się nawet uśmiechają.

    • Julia, opakowania mięsa i szczęśliwe zwierzęta na nich, to oddzielny temat:) To co, kto go opisze? Ty czy ja? 🙂

%d bloggers like this: