Vivienne Westwood. Punk is not dead.

  • Home
  • Blog
  • Vivienne Westwood. Punk is not dead.

Nie wiem, kiedy się zaczęła moja miłość do Vivienne? Zacznijmy od tego, że wcale nie fascynuję się modą, mimo mojego zawodu, ale fascynuję się wbrew pozorom ludźmi, którzy mają wspaniałe pomysły, odbiegające od standardów, w jakich nauczono nas żyć i chyba cała Viv taka jest. Punkowa, szalona nie tylko w projektowaniu.

Kiedyś wiedziałam tylko tyle, że spotykała się z managerem grupy Sex Pistols, mieli swój butik (zwany Let it rock, a potem Sex), w którym sprzedawali punkowe ubrania zaprojektowane wspólnie. Absurdalne było to, by punkowcy ubierali się u projektantów, przecież oni ubierali się w rzeczy upolowane w second-handach. Ich kolekcje krytykowały często politykę, ukazywały hasła związane z aktywizmem i walką o prawa człowieka. Wyrażały bunt i sprzeciw. Jak na punk rocka przystało.

Vivienne

Z czym kojarzy mi się Vivienne?

Do tej pory z kratą, dużą, szaloną, a jednocześnie tradycyjną (tartan). Z wielowarstwowością i fantastycznymi pokazami mody. Z wiktoriańskimi przedstawieniami. Wyblakłymi twarzami, przejaskrawionymi fryzurami. Z czymś niestereotypowym, z buntem i to chyba najlepsze określenie działań pani Westwood.

Przez jakiś czas jednak zapomniałam o niej, co chwila tylko przyglądając się z boku kolejnym pokazom, aż Vivienne zaczęła swój bunt przenosić na inne płaszczyzny.

W 2013 roku Vivienne oświadczyła, że ze względu na ochronę środowiska będzie unikała rozwoju swojego biznesu.

Ale od początku, kiedy ta Pani zaczęła mocno angażować się w politykę i walkę o środowisko?

W 1989 roku Vivienne pojawiła się na okładce magazynu Tatler, ubrana jak Margaret Thatcher. Tytuł pod zdjęciem brzmiał „This woman was once a punk” (ta kobieta była kiedyś punkiem). Marynarka, w którą Westwood była ubrana, zamówiono dla pani Thatcher, jednak jakimś sposobem jej nie dostarczono. Podobno to wydarzenie rozwścieczyło panią minister, a okładka przeszła do historii jako jedna z najlepszych okładek brytyjskich magazynów.


W 2005 roku przyłączyła się do brytyjskiej grupy Liberty działającej na rzecz praw człowieka. W tym czasie powstały T shirty dla niemowląt z napisem I AM NOT A TERRORIST, please don’t arrest me”. (Nie jestem terrorystą, proszę, nie aresztuj mnie). Każda sztuka kosztowała 50$, a zysk został przekazany na cele organizacji.

W 2008 roku wzięła osobisty udział w kampanii na rzecz rozbrojenia nuklearnego.

W 2014 obcięła swoje piękne rude włosy, by zwrócić uwagę na zmiany związane z klimatem, wzięła udział w filie promującym światowy dzień wody, zrealizowanym przez organizację Peta.

Podkreślając fakt zużywania milionów litrów wody w przemyśle mięsnym, w tym samym roku stała się ambasadorem czystej energii w fundacji Trillion Fund.

W 2015 roku publicznie ogłosiła swoje poparcie dla Partii Zielonych, podobno podarowała im 300,000 funtów.

Wiele osób zarzuca tej pani marketing kosztem walki o środowisko. Wśród krytykujących znaleźli się także eko aktywiści, zarzucający jej nie do końca ekologiczny biznes. I co prawda nie znam kulis jej produkcji, ale jeżeli jej kolekcja nie będzie zgodna z jej poglądami, to tak jakby nie do końca wyznawała to, co wyznaje.

Vivienne wydała także swój manifest Active Resistance to Propaganda, w którym porusza temat ludzkości, sztuki, rozwiązań problemów ekologicznych. Pokazuje, że możemy być ponadto wszytko i stać się bardziej ludzcy albo ulec swoim zachowaniom, zachłanności i doprowadzić do samozagłady. Jak mówi, zostaniemy ofiarami własnego sprytu. Być albo nie być.

W 2013 roku ekskluzywny magazyn modowy Eluxe Magazine oskarżył Vivienne Westwood o wykorzystywanie zielonego ruchu jako marketingu swojej marki, podczas gdy niektóre jej produkty robione są w Chinach oraz zawierają składniki takie jak PVC czy wiskoza, które mogą zawierać chemikalia (proces barwienia i wykończenia produktu, prawie zawsze używa się chemii).
I bądź tu mądry. Z jednej strony widzisz kobietę, która autentycznie angażuje się w poprawę środowiska, walczy o prawa ludzi, z drugiej strony czytasz takie doniesienia. Wiem, że będąc na takim szczeblu bardzo łatwo paść ofiarą oszczerstw, bardzo łatwo także popełnić błędy.

Stella McCartney do niedawna jeszcze była przekonana, że wełna użyta do jej kolekcji jest pozyskiwana w jeden z najlepszych sposobów, jak się okazało była w błędzie. Niemniej uważam, iż projektując modę, powinniśmy być świadomi każdego procesu i jego wpływu na środowisko.

Może Vivienne próbuje tak odkupić swoje winy, za te 9 kolekcji rocznie, przekazując finanse na ochronę środowiska? Kto wie? Wiem natomiast, że wykorzystuje fakt, iż posiada swojego rodzaju władzę, oraz pieniądze na rzecz promowania lepszego świata i to sobie cenię..

Moral Outrage collection Vivienne Westwood.

Powyżej limitowana kolekcja koszulek stworzona we współpracy z Andreasem Kronthaler’em (mężem) nawiązująca do kupowania mięsa z ekologicznych źródeł, a nie hodowli przemysłowych we współpracy z organizacją Farms not factories. Zachęcają do zapoznania się z pochodzeniem swoich artykułów spożywczych.

W innych kolekcjach krzyczy hasłami o zmianach klimatycznych, budząc świadomość ekologiczną.

Because I’m a fashion designer, it gives me a voice, which is really good.

Zarówno Andreas jak i Vivienne są wegetarianami i sprzeciwiają się wykorzystywaniu zwierząt w okrutny sposób, poddawaniu ich takiemu stresowi i faszerowaniu antybiotykami, które mają potem wpływ na zdrowie publiczne. Nie oszukujmy się, antybiotyki w mięsie to jeden z najpoważniejszych problemów dzisiejszej hodowli przemysłowej. Tym bardziej że zaczynają być widoczne jego skutki.

I o tym trzeba mówić, w każdy możliwy sposób. Westwood wykorzystuje do tego swój wizerunek i swoje kolekcje, będąc znaną osobą w świecie mody, być może uświadomi większą ilość ludzi, nawet jeżeli wpływa to tylko na jej marketing.

Vivienne Westwood looked as wacky as ever at her London Fashion Week show

 

Więcej o szalonej Vivienne znajdziecie tu:

Vivienne na czołgu protest: tu.

Bio po angielsku: tu.

Manifest po angielsku: tu.

Inne kampanie: tu.

fot cover: http://www.ecouterre.com/

Tags:

Agnieszka

Aktywistka, magister sztuki, blogerka. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt.

  • Niesamowita kobieta, ktora zmienila Świat! Naprawde ciesze się że ten wpis powstał!
    Jadwiga

%d bloggers like this: