Skip to content

Smakuj Trójmiasto. Wege edycja.

Jestem zmęczona, najlepiej na świecie. Czy znasz to uczucie, gdy wracasz do domu bez sił, z obolałym ciałem, bólem głowy i nie jest to kac?

Dzisiejszy dzień udowodnił mi, jak można zrobić wiele dla zwierząt w ciągu paru godzin. Poznać wielu wspaniałych ludzi i doładować się pozytywną energią. Na początek Jelonki.

Ośrodek Okresowej Rehabilitacji Zwierząt w Jelonkach.

Długa nazwa, ale warto ją zapamiętać. Jelonki, to miejsce, w którym obecnie przebywa około 70 zwierząt, w różnym stanie. Znajdziecie tam lisy uratowane z nielegalnej hodowli, postrzelonego śrutem orła, czy uratowane sarenki.

Ania.

Za to wszystko odpowiada jedna i jedyna w swoim rodzaju Ania. Kobieta, której należą się wszelkie pochwały, choć i to za mało. Jej praca włożona w utrzymanie ośrodka jest nieoceniona, podczas mojego pobytu w Jelonkach, zaniemówiłam, bo naprawdę zabrakło mi słów, by opisać, to co widzę.

Ania potrafi jechać na drugi koniec Polski, by uratować lisa, sarenkę czy dzika, jedzie, bo wie, że jak ona tego nie zrobi, to prawdopodobnie nikt tego się nie podejmie.

Dziś z okazji Smakuj Trójmiasto, pomagaliśmy Ani przy jej stoisku, wcześniej zachęcając ludzi wydarzeniem, musli paka dla zwierzaka, by przynieśli zalegające im bakalie, orzeszki i płatki dla bytujących w ośrodku zwierzątek.

Naszykowaliśmy jeden worek na zbierane prezenty, ale to, co się wydarzyło na stoisku, przerosło nasze oczekiwania. Dostawiliśmy dwie ekstra (modne torby Ikea), plus kolejne szyte już na to wydarzenie worki (dzięki Justyna), ludzie przynosili w swoich skrzynkach jabłka, marchew czy kalafiora. Zainteresowanie samymi zwierzętami nie odbiegało od zaangażowania w zbieranie darów.

Jelonki

Cieszy mnie dobro ludzi, jakiego doświadczyliśmy podczas rozmów i spotkania przy stoliku Jelonek, jest to budujące i daje nadzieję, że nie taki świat zły. Ja z kolei obiecuję, że to nie koniec pomocy dla tego wspaniałego miejsca i możecie mi wierzyć, jeszcze o tym napiszę.

Smakuj Trójmiasto.

Byłam dość sceptycznie nastawiona, ale nie zawiodłam się. Tłumy uśmiechniętych ludzi, zainteresowanych wegańskim jedzeniem. Bardzo dobra atmosfera, wspaniała pogoda, dobra organizacja, dzięki wam wszystkim, którzy przyszliście porozmawiać i wesprzeć działania Otwartych Klatek oraz Jelonek.

No właśnie, rozpoczęłam swój wolontariat w Otwartych Klatkach (wspaniali ludzie) i staram się działać, jak najwięcej się da. Małe cele osiągnięte, do dużych małymi krokami się zbliżam.

smakuj trójmiasto

 

Takie dni jak dziś przekonują mnie, że warto wyjść z domu, warto rozmawiać, bo są ludzie, którzy myślą podobnie i chcą działać podobnie.

Może sama nie uratuję tego świata, ale z wami, myślę, że sporo się uda. Dzięki.

fot: z prosiaczkami: stoisko fukafe

Ilustracje: Pani Krysia.

Agnieszka
Follow me

Agnieszka

Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, mieszkam z dwoma adoptowanymi psami, kotem i Panią Krysią. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepsze, poszukuję magii człowieczeństwa.
Agnieszka
Follow me

Archives

  • 2017 (32)
  • 2016 (78)
  • 2015 (15)
%d bloggers like this: