Nie zabijaj ptaków zimą.

hodowla słów

Dość często spotykam ludzi nad wodą z siatami pełnymi chleba. Czy oni nie wiedzą, że to szkodzi ptakom, czy robią to celowo?

Może wynika to z braku wiedzy, dlatego postanowiłam parę tych tajemnych instrukcji przekazać. W dobie internetu, niektórzy nadal nie radzą sobie z prostymi zagadnieniami.

Co jest złego w karmieniu ptaków chlebem?
W czasie trawienia chleb wytwarza kwas chlebowy, który zakwasza układ pokarmowy, prowadząc do biegunek czy kwaśnicy żołądka. Ponadto chleb zawiera sól, która może prowadzić nawet do śmierci. Czym zatem karmić?

Łabędzie i kaczki:
Naturalnym pożywieniem tych ptaków są rośliny wodne, małże, ślimaki, dlatego najlepiej karmić je gotowanymi warzywami, bez soli, delikatnie pokrojonymi. Oprócz tego ich dietę można wzbogacić o ziarna kukurydzy, marchewkę i ziarna zbóż.

Warto wiedzieć, że ptaki wodne powinny być dokarmiane tylko w czasie silnych mrozów, kiedy zamarza większość zbiorników wodnych.- Lasy Państwowe, Paulina Partyka- Drzazga.

Ważne, by sypać ptakom taką ilość, jaką są w stanie zjeść danego dnia. W przeciwnym razie pokarm spleśnieje, zamarznie i prawdopodobnie zaszkodzi.

Gołębie:
Gruba kasza, pszenica, biały ryż, ziarna kukurydzy, płatki zbożowe, gotowane ziemniaki, ryż, warzywa i obierki. Oczywiście wszystko niesolone.

Sikorki
Wszelkiego rodzaju mieszanki tłuszczowo- nasienne. Jeżeli ktoś wykorzystuje tłuszcz zwierzęcy, (ja nie) to należy pamiętać, że nie może być solony. Sikorki najbardziej jednak gustują w nasionach takich jak słonecznik (niełuskany), ziarna konopi, maku, rzodkwi i dyni oleistej.

Wskazane jest dodawanie do mieszanek nasion prosa zwyczajnego i siemienia lnianego, które mają właściwości ułatwiające przyswajanie ciężkostrawnych tłuszczów. Na pewno w “świątecznym” menu nie może zabraknąć pokruszonych orzechów włoskich czy laskowych. Jacek TyblewskiMałopolskie towarzystwo ornitologiczne.

Czego nie wolno dawać ptakom?

Spleśniałego chleba, namoczonego chleba (może zamarzać), pęczniejących w przewodzie pokarmowym kasz.

Pamiętajcie jednak o najważniejszym. Ptaki zazwyczaj potrafią zadbać o siebie same, nie potrzebują naszego dokarmiania. To je tylko rozleniwia i powoduje, że uzależniają się od ludzi. Ptaki przyzwyczajają się do miejsca z pokarmem.

Kolejna sprawa jest taka, że dokarmianie to co innego niż karmienie. Młode ptaki wielu gatunków żywią się zupełnie czym innym niż dorosłe.

O tym, co zrobić, gdy znajdziesz rannego, samotnego ptaka dowiesz się więcej od Owcy tu.

Opieka nad podlotami tu.

O ptakach polskich, tu.

Jak karmić tu.

Tags:

Agnieszka

Aktywistka, magister sztuki, blogerka. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt.

  • Dorota Czopyk

    Ważny temat! Super artykuł. Myśleliśmy, żeby ustawić karmnik i dzięki temu łatwiej obserwować ptaki, ale stwierdziliśmy, że poradzą sobie same. I radzą sobie!

    • Dorota u mnie stoi karmnik, ale jak rozejrzałam się po osiedlu to stwierdziłam, że nie ma sensu. W co drugim oknie kule z Lidla albo słonina. Nie zmienia to faktu, że gołębie i sikorki nadal wpadają sprawdzić czy coś się nie zmieniło. Problem jest gorszy nad wodą, a u nas niedaleko odpływy Motławy. Tam wszyscy rzucają stary chleb, przychodzą z całymi siatami. Niestety okolice to niezbyt dobra dzielnica, może to wszystko wynika z niewiedzy. Niemniej znalazłyśmy tam już dwa martwe łabędzie 🙁

  • Piotr Piliczewski

    Wróblowe NIE UZALEŻNIAJĄ SIĘ OD DOKARMIANIA. Wszyscy to powtarzają, tymczasem np. wyniki obrączkowania mówią same za siebie – nawet osiadłe gatunki, jak kowalik czy sikora uboga, nie siedzą przy tym samym karmniku dzień w dzień. Nie mówiąc już o takich długodystansowcach jak czyż czy dzwoniec – jeśli zaobrączkuję 50 dzwońców i następnego dnia z tej puli pojawi się 10% to dużo.Ptaki też np. przy pogorszeniu pogody potrafią porzucić karmnik i przenieść się w inne miejsca. To, że codziennie widzimy jakieś ptaki nie oznacza że ciągle są to te same osobniki. Jeśli ktoś chce obserwować ptaki to zupełnie spokojnie może karmnik ustawić. Na konkretne osobniki wpływa to najpewniej w znikomym stopniu.

    Sikory, kowaliki i ziarnojady najchętniej jedzą słonecznik. Kosy, rudziki – nie są w stanie go zjeść ale zjedzą np. owoce (jabłko) czy płatki owsiane. Inne wymieniane pokarmy często są przez małe wróblowe pozostawiane, lub bywają szkodliwe (słonina).

    • Piotr zapewne masz rację. U mnie na osiedlu jest ze 20 karmników dlatego sikorki nie przylatują do mnie codziennie. Jednak od 3 lat, w tym samym okresie przylatuje około 10 sikorek (nie mam pojęcia czy tych samych), które raz na tydzień sprawdzają mój karmnik. Co do wymienianych pokarmów posiłkowałam się stronami, które teoretycznie powinny wiedzieć co dla ptaków jest dobre. Ja nie znam się na mięsie bo nie jem, wiedziałam, że słonina nie jest dobra, bo jest solona, ale może istnieje niesolona? Może po prostu powinnam rozdzielić te ptaki, bo nie chodziło o to by karmić wróble słoniną to było w kierunku sikorek, które ja i tak słoniną bym nie karmiła. Czy możesz zatem podać mi jakieś zaufane źródło tak bym mogła edytować wpis?

      • Piotr Piliczewski

        Musiałbym poszukać. Przez 3 lata to pewnie sikory wymieniły się 20 razy 🙂 Wróblowe = Passeriformes a nie „wróble”.

        Słonina nawet niesolona nie jest dobra – to sam tłuszcz bez wit. E. Brytyjczycy wykazali że następującej wiosny ptaki karmione niesuplementowanym tłuszczem składają jaja gorszej jaKOŚCI. Poza tym słonina łatwo się psuje.

        Bezpieczne i chętnie zjadane pokarmy w przydomowym karmniku to:

        – słonecznik – sikory, kowaliki, dzięcioły, wróble, mazurki, łuszczaki (dzwoniec, czyż, zięba, grubodziób, szczygieł, itp.)
        – mieszanka nasion dla gołębi – gołębie, krukowate
        – orzechy – krukowate, kowaliki, sikory
        – płatki owsiane – rudzik, drozdy, krukowate
        – jabłka – rudzik, drozdy

        Proso czy pszenica są nieszkodliwe ale nie są chętnie jedzone przez większość gatunków. Jeśli ktoś ma karmnik na osiedlu bloków to proponuję dokarmiać słonecznikiem – sikory przylecą na 100%, może coś jeszcze, a nie przylecą stada gołębi miejskich które brudząc wokół wygenerują konflikty z sąsiadami.

        • Piotr jak karmię słonecznikiem, ale mam też gołębie. Czepiają się bokiem karmnika i wyjadają pokarm sikorkowy. Myślę, że dziś nie ma jednej zasady. Na dole mam domek koci i ptaki wyjadają z niego codziennie suchą karmę, kto im zabroni? Zamontowałam nawet kurtynę, żeby odstraszyć ale nie działa. Przeczytałam wiele poradników i niestety od dawien dawna są przekazywane te same mity, właśnie na temat słoniny. Tak się utarło i nie znalazłam źródła jeszcze, które by to opisało porządnie. Do tego dochodzą mieszanki na tłuszczu wołowym itp. Ostatnio przeczytałam też dużo informacji o tym, że jednak można karmić kaczki i łabędzie chlebem i powtarzane są dalej przez przeróżne portale co nie jest do końca dobre. Poszperam jeszcze w książkach o ptakach, albo napiszę do jakiejś prawdziwej instytucji o potwierdzenie.

%d bloggers like this: