Marnowanie żywności

Najedzeni? Podczas gdy Twoje posiłki układają się teraz wygodnie w brzuchu, na świecie odbywa się monstrualne marnowanie żywności. Jak podaje Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) co roku 1/3 miliarda ton produkowanej żywności jest marnowana.

Przeliczając to na pieniądze, wychodzi jakieś 680 miliardów dolarów w krajach uprzemysłowionych i 310 miliardów dolarów w krajach się rozwijających. Marnowanie żywności to problem ogólnoświatowy, ale można coś zmienić lokalnie.

Krzywe banany?
Skąd to się bierze? Między innymi z powodu standardów jakości, które nadmiernie podkreślają, jak mają wyglądać nasze warzywa. Ogórki mają być proste, bez zniekształceń, to samo tyczy się marchewek. Banany nie mogą być zbyt dojrzałe ani posiadać plamek. Mimo iż produkt nadaje się do spożycia, często wyrzucany jest już na sortowni, ponieważ się nie sprzeda. Jeżeli takiemu bananowi uda się dotrzeć do hipermarketu, to prawdopodobnie tam zostanie on także odrzucony z powodu swoich niedoskonałości.

Bezsensowne prawda? To nic w porównaniu z tym, jak McDonalds skupuje zielone pomidory, aby mogły dojrzewać u nich na magazynie, co czyni je zupełnie pozbawionymi smaku.

marnowanie-zywnosci

100 milionów ton, wyobraź to sobie. Dokładnie tyle żywności marnowane jest w Europie, nie uwzględniając przemysłu rybołówstwa i rolnictwa. W Polsce suma ta wynosi 9 milionów. Powiecie to tylko liczby, nikt tego nie widzi, nic nie da się z tym zrobić. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie chodzi tylko o to, co marnuje się w sklepie, ale również o nasze decyzje? Czy wiesz, że 35% polaków przyznaje się do wyrzucania jedzenia? Co najczęściej wyrzucamy?

Pieczywo, owoce, wędliny. Można by powiedzieć, że podstawa wielu śniadań. W momencie, kiedy Ty nie masz ochoty na kolejny kęs kanapki w szkole, w pracy czy w restauracji, na drugim końcu świata ktoś marzy o garści ryżu.

 „To jasne, że musimy wyżywić ludzi, ale obecnie od 1/3 do 1/2 światowej żywności jest marnowana. Jednocześnie miliard ludzi głoduje, a rolnictwo zagarnia coraz większą powierzchnię lasów, aby produkować jeszcze więcej żywności.”

No właśnie, rolnictwo. Niegdyś podstawa żywienia każdego gospodarstwa, każdej wsi, teraz podstawa produkcji paszy dla zwierząt. Czy wiecie, że ilość wody zużywana do nawadniania upraw na całym świecie, które potem często są marnowane, wystarczyłaby do zaspokojenia potrzeb tych 9 miliardów ludzi, którzy mają się pojawić w 2050 roku na świecie?

marnowanie-zywnosci

Wyobraźcie sobie, że w 2050 roku łowiska ryb na całym świecie (no może oprócz Islandii) będą puste, a ludzi co chwila będzie przybywać. Oczywiście najwięksi hodowcy myślą o jak najbardziej zintensyfikowanej hodowli, która zapewni jeszcze więcej pokarmu, a to równa się większemu cierpieniem zwierząt.

Zintensyfikowana hodowla.

Pomyślcie, jak można uzyskać jeszcze więcej mięsa z tak okrutnych miejsc, jakimi są dziś hodowle przemysłowe? Niektórzy widzą rozwiązanie w produkcji mięsa in vitro, inni w uświadamianiu i nawoływaniu do zmniejszenia ogólnoświatowej konsumpcji mięsa. Działać należy teraz, w tej chwili, bo jesteśmy już na skraju eksploatacji ziemi.

Jak możemy próbować to zmienić?

 Przywrócić żywność ludziom. Mam tu na myśli zboża, które są potem przerabiane na chleb, makaron, czy placki. Zamiast przerabiać to na paszę dla zwierząt, oddajmy ludziom, szczególnie najbardziej potrzebującym. 

Jednak chów przemysłowy zmusił zwierzęta do bezpośredniej rywalizacji z ludźmi o żywność- i to nie my wygrywamy. Na każde 6 kilogramów białka roślinnego w postaci zbóż podawanych zwierzętom tylko 1 kilogram odzyskiwany jest jako mięso.

Gospodarstwa hodujące zwierzęta na mięso powinny być zrównoważone ekologicznie. Zwierzęta wypasane powinny być w naturalnym środowisku, na zmianę. Tak by gleba też mogła odpocząć. Uwierzcie, mi to jest możliwe ( Rozdział 18, Farmagedon, opis idealnego, zrównoważonego gospodarstwa rolnego w Ameryce).

Sami jednak tego nie zmienimy, tu przede wszystkim powinien nam pomóc rząd, co raczej nie jest łatwe, ale także działania konsumentów. Jeżeli pokażemy, że nie chcemy jeść małowartościowego mięsa (zwierzęta karmione mączką i paszą z upraw GMO) może ich pożywienie zmieni się na bardziej wartościowe, może kiedyś wyjdą z powrotem na łąkę.

„Należy wspierać gospodarstwa mieszane, w których wypas zwierząt stosowany jest naprzemiennie ze wzbogacającym glebę płodozmianem upraw.”

Minimalizacja marnotrawionego jedzenia.

Na każdej płaszczyźnie. Od momentu upraw, sortowni, produkcji do momentu pojawienia się pożywienia w sklepach i naszych domach.

Kupuj odpowiedzialnie. Planuj zakupy, jeżeli coś Ci zostało, podziel się tym z innymi, którzy są w potrzebie.

„ W Wielkiej Brytanii gospodarstwa domowe co roku marnują taką ilość mięsa, która jest odpowiednikiem 50 milionów kurczaków, 1,5 miliona świń i 100 tysięcy sztuk bydła.”

Jeżeli mieszkasz na wsi, zapewne dzielisz się resztkami jedzenia z kurami. Marnowanie żywności w miastach jest problemem nagminnym. I, mimo iż wiele warzywniaków stara się oddawać swoje warzywa i owoce biednym, potrzebującym (często nielegalnie) to i tak na koniec dnia zostaje masa świeżego jedzenia, które idzie na śmietnik. W dodatku zamknięty na klucz śmietnik, aby nikt nikogo nie oskarżył o zatrucie pokarmowe. Totalny bezsens.

Jak możemy zminimalizować straty osobiście, podczas codziennych obowiązków?

  •  Sprawdzaj daty ważności produktów, by potem ich nie wyrzucać.
  •  Kupuj odpowiednią ilość, by nie zostawało i nie marnowało się.
  •  Przechowuj w odpowiednich warunkach.
  •  Wykorzystuj resztki do kolejnych obiadów, możesz tworzyć nowe, finezyjne dania.
  •  Kupuj żywność lokalnie, to zmniejszy czas transportu, a w przypadku warzyw i owoców zwiększy czas przydatności do spożycia.

Czy naprawdę wydaje Ci się, że tak tani kurczak może być zdrowy? Jeżeli już musisz jeść mięso, to wybieraj jagnięcinę. Spróbuj dowiedzieć się, w jaki sposób zwierzęta były hodowane. W wielu krajach Europy takie informacje można znaleźć na produktach.

Unikaj produktów oznaczonych opisami, „świeże”, „wiejskie”. Takie etykiety nic nie znaczą oprócz tego, że prawdopodobnie kury tak hodowane były przetrzymywane w klatkach, jedyne słuszne oznaczenie to „z chowu bezklatkowego” „z chowu pastwiskowego”, „z wolnego wybiegu” albo takie, które posiadają certyfikaty.

Jeżeli dotarliście tak daleko, to jest cień szansy, że coś się zmieni. Fakt jest jeden, brakuje nam żywności i wody, populacja się zwiększa. Już dziś można by było ograniczyć marnowanie żywności, zastosować jej recykling czy też przemyślaną produkcję, zrównoważyć uprawy i hodowle mając na celu przyszłość tej planety, bo już nie tylko o ludzi i zwierzęta chodzi, ale o zasoby naturalne, które się kończą.

Kto by pomyślał, że dojdzie do czasów, w których tworzone jest mięso in vitro, planowane są uprawy glonów w oceanie, by zwiększyć zasoby białka i ratować ludzkość? Proponuję jednak zacząć od siebie. Jeden człowiek nic nie zmieni, ale miliony pojedynczych ludzi już tak. Pomagając zwierzętom, pomagasz sobie, to jest fakt, który może Cię przekona, o ile nie przekonało Cię wszystko powyżej. Marnowanie żywności to ogólnoświatowy problem, który może doprowadzić do katastrofy, farmagedonu, wielkiego głodu i cierpienia.

Polecam dokument: Globalne marnotrastwo. Jeszcze chyba dostępny.

Infografiki pochodzą ze strony: http://bankizywnosci.pl polecam zapoznać się z ich działalnością, działają w całej Polsce.

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Farmagedon” napisanej przez Philipa Lymbery oraz Isabel Oakeshott. Gorąco polecam, każda zawarta tam informacja jest jak odnalezienie świętego Graala.

 

Tags:

Agnieszka

W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt. Nie potrafię zupełnie pisać o sobie, wolę o innych.

%d bloggers like this: