Indyk, majestatyczny ptak skazany na śmierć przez człowieka

  • Home
  • Zwierzęta
  • Indyk, majestatyczny ptak skazany na śmierć przez człowieka
Indyki

Dziś ptaki umierają za betonowymi ścianami, z pewnością nie w ciszy i nie w spokoju. Ptaki chwytane są za nogi, podwieszane na taśmie, zarzynane bez precyzji. Bo nawet na tę odrobinę luksusu nie stać właścicieli ferm przemysłowych.

Indyk. Piękny, majestatyczny

Dzikie indyki spędzają dnie na poszukiwaniu pożywienia, zarówno na ziemi, jak i na drzewach. Tak, dzikie indyki potrafią jeszcze latać, albo inaczej wznosić się w powietrze. Obecnie największym zagrożeniem dla dzikich indyków, jest polujący na nie człowiek.

Nie pamiętam kiedy widziałam indyka na wolności, kojarzy mi się tylko i wyłącznie z amerykańskimi filmami, jednak ten ptak to coś więcej niż potrawa.W normalnych warunkach bardzo ciekawski chętny do zabawy i pełen życia.

Dziś indyk hodowlany jest pozbawiony możliwości rozmnażania się, faszerowany od lat antybiotykami, zmodyfikowany genetycznie. Stał się okrutną ikoną jednego święta. Nie myślcie jednak, że indyki hodowane są tylko w Ameryce.

Polska jednym z największych eksporterów mięsa indyczego w Europie

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na rok 2012, pogłowie indyków wyniosło ogółem ponad 9 mln sztuk. Największa produkcja indyków brojlerów skupiona była w województwach warmińsko-mazurskim, lubuskim i wielkopolskim.http://www.rynek-rolny.pl/

W 2014 roku skup indyków żywych w Polsce wynosił 380 ton. Sprzedaż piskląt indyczych wyniosła 35 079 tys. sztuk. Polska stała się jednym z największych producentów i eksporterów mięsa indyczego w Europie.

Indyki to nie mięso, tak jak ludzie porozumiewają się ze swoim potomstwem za pomocą wielu dźwięków, nawołują je, zabawiają, chronią przed złem. Tak, wiem, powiecie, to tylko ptak, jego życie jest bez znaczenia. Dla mnie to jednak istota czująca, żywa, starająca się przeżyć swoje życie, naturalnie, nie w stłoczonej hali bez świateł i powietrza.

Porozumiewając się ze swoimi dziećmi, posługują się nieprawdopodobną gamą dźwięków. A małe indyki doskonale wiedzą, o co chodzi. Matka może powiedzieć im: „Pobiegnij, podskocz i schowaj się pode mną”. Albo: „Idź tu i tam”. Indyki orientują się w rzeczywistości i potrafią się między sobą komunikować w swoim własnym języku.

Jonathan Safran Foer. „Zjadanie zwierząt”.

Tanie mięso kosztem taniej produkcji

Indyki, które dziś kupujemy w sklepach, narodziły się w wyniku sztucznego zapłodnienia. Ich układ odpornościowy jest osłabiony, nie byłyby w stanie przeżyć zimy na wolności. Wszystko przez modyfikacje i karmienie antybiotykami, ku zadowoleniu klientów. Tanie mięso, kosztem taniej produkcji, genetycznie zmodyfikowanych tworów. Często ptaki te nie są w stanie ustać na własnych nogach, łamią je pod własnym ciężarem. Myślicie, że ktoś zajmie się takim zwierzęciem? Nie, powoli i w cierpieniu umiera.

Jaki wpływ ma na nas taka hodowla?

Jednego dnia pewien pediatra powiedział mi, że trafiają mu się przypadki zachorowań na dziwne choroby. Cukrzyca młodzieńcza, stany zapalne układu immunologicznego, dla których współczesna medycyna nie wymyśliła jeszcze nazw. Dziewczynki znacznie wcześniej osiągają dojrzałość płciową, dzieci mają alergię na prawie wszystko. Przybywa też zachorowań na astmę. To musi mieć związek z odżywianiem.

Jonathan Safran Foer. Zjadanie zwierząt.

Transport kolejną chwilą upodlenia

Gdy już przeżyją gehennę tuczenia, przycinania dziobów, palców bez znieczulenia, i życia w niewoli, przychodzi kolej na transport do rzeźni. Upychane w nim na siłę, im więcej, tym lepiej, łamią kończyny, padają z wycieńczenia, duszą się. 15% z każdego transportu umiera, przed dotarciem do rzeźni. Problem dotyczy nie tylko indyków, hodowla i transport większości ptaków jest podobna.

Indyki

https://www.peta.org

 

Dlaczego ubija się te zwierzęta tak szybko? Zazwyczaj osiągają w tym czasie masę doskonałą do uboju, drugą jednak kwestią jest fakt, że nie są w stanie przeżyć dłużej w zdrowiu, a dbanie o ich zdrowie jest nieopłacalne. W wieku 5-6 miesięcy indyki wysyłane są do rzeźni, w normalnych warunkach mogłyby przeżyć 10 lat.

Ubojnia. Kres życia, pełnego stresu i cierpienia

Wbrew pozorom tu nie przychodzi wybawienie, tu dokonywane są ciągłe upokorzenia, ptaki są podwieszane za nogi na taśmach, zwisając głową w dół, czekają na ogłuszenie i podcięcie gardła. Ogłuszenie polega na zanurzeniu ich głowy w wodzie pod napięciem. Chyba, że pracownik rzeźni ma słaby dzień, wtedy dzieje się wszystko czego nie możecie sobie nawet wyobrazić, nie chcecie sobie tego uświadomić.

Oczywiście szczęście mają te, które rzeczywiście zostały ogłuszone,  z relacji pracowników ubojni wynika, że jest to luksus, na który mało kogo stać w pracy, w której liczy się ilość zabitych zwierząt, a nie sposób, w jaki to zrobiono.

Spróbujcie ubić 140 ptaków na minutę, sprawdzając, czy aby na pewno zostało to zrobione dokładnie. Amerykańskie firmy już dziś dążą do zwiększenia tych liczb do 170, zmieniając prawo limitujące ilość sztuk zabijanych na minutę, ponieważ tracą pieniądze w wyniku konkurencji.

Są ubojnie, które potrafią zabić 200 ptaków na minutę. Na szczęście sprzeciwiają się temu obrońcy zwierząt i niektórzy politycy, wskazując na dobrostan zwierząt oraz bezpieczeństwo pracowników.

Po poderżnięciu gardła, ptaki wrzucane są do wrzącej wody, by ułatwić proces odpierzenia. Uwierzcie mi, że na tym etapie, także zdarzają się jeszcze żywe zwierzęta. Porażone prądem przetrwały próbę, ogłuszone, z poderżniętym gardłem, połamanymi nogami, całkiem świadome zanurzają się we wrzątku. Wszystko przez pośpiech, człowieka, pytanie, jakie należy sobie zadać, czy to jest wina tylko tego oprawcy?

Młody indyk to nie dziecko, ale ból odczuwa podobnie. Nigdy nie słyszałem, by ktokolwiek, czy to weterynarz, czy pracownik, czy ktoś z zarządu ubojni, twierdził, że zwierzęta nie cierpią. Na ile cierpienia możemy się godzić?

Jonathan Safran Foer. „Zjadanie zwierząt”.

300 milionów indyków zginęło w Stanach Zjednoczonych jednego roku na święto dziękczynienia i inne święta. Wybierając swoje posiłki, wpływasz na dobrobyt zwierząt. Twoje wybory mają znaczenie i doskonale o tym wiesz.

Skąd w nas tyle przyzwolenia na cierpienie zwierząt? Na pewno nie z braku świadomości, bo doskonale wiemy, że za każdą klatką nakręconego filmu z ferm przemysłowych kryje się coś okrutnego, odwracamy wzrok, broniąc się przed obrazami, które mogłyby nas skrzywdzić, na zawsze. Jednak zakorzenione w nas zachcianki, wpojone pożądanie mięsa, podsycane emocjonalnymi przekazami, jak na święta właśnie, popychają nas ku takim, a nie innym wyborom.

Buduje się w nas postawę idealnej Pani domu, idealnego mężczyzny, wykarmionego krwawym stekiem, jednak na mnie to już nie robi wrażenia. Jeśli chcemy zakończyć to cierpienie, bezwzględnie musimy podjąć odpowiednie decyzje. Dziś koszt jest znacznie większy, bo na szali jest już nie tylko zdrowie i dobro zwierząt, ale także nas samych.

źródło:[http://www.portalhodowcy.pl/indyk-polski-archiwum/78-indyk-polski-50-1-2015/1850-produkcja-indykow-w-polsce-w-2014-r]

Peta. org

Rys: Pani Krysia

Tags:

Agnieszka

W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt. Nie potrafię zupełnie pisać o sobie, wolę o innych.

  • olita

    ”Tak, wiem, powiecie, to tylko ptak, jego życie jest bez znaczenia.” myslisz, ze wsrod ludzi czytajacych Twoj blog sa tacy,ktorzy tak mysla? ;/

    • olita, mam nadzieję. Bo chciałabym trafiac nie tylko do wegan, ale i do mięsożerców. Wtedy to ma sens:)

      • olita

        racja racja

  • Pingback: Czasami trzeba odpocząć - Hodowla Słów()

%d bloggers like this: