Dziki w mieście. Przejaw ich inteligencji czy głupoty?

  • Home
  • Zwierzęta
  • Dziki w mieście. Przejaw ich inteligencji czy głupoty?
Dziki w mieście

Od małego uczono mnie, bym bała się tych zwierząt, piosenka zapętlona w głowie, że dzik jest dziki, że dzik jest zły, zrobiła swoje, bardzo mocno i na bardzo długo.

Będąc w ośrodku w Jelonkach, zrozumiałam, że boję się większości dzikich zwierząt. Chyba z dzieciństwa mi zostało. Jednak coś się zmieniło, może właśnie przez te spotkania ze zwierzakami, którymi opiekuje się Ania z Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt w Jelonkach. I trochę przez Anię, ale najpierw historia dzika.

Dzik z bagien

Ten mały! Zobaczcie go, miał szczęście w nieszczęściu. Ania dostała zgłoszenie, że mały dzik nie może wyjść z bagna, na miejscu okazało się, że biega po drodze. Nie dowiemy się, jak było, gdzie jego rodzina, czy jeszcze żyją? Mały ma ostre zapalenie płuc, walczy o przeżycie pod opieką Ani.

Dzik lubiący łaskotki?

Na śniadanko wpycha płatki z winogronami. Czasem jest szalony, a czasem po prostu domaga się pieszczot, jak każde zwierzę, jak pies czy kot. Jak można myśleć, że to małe zwierzę może komuś zrobić krzywdę, jak można strzelać do niego? Albo osierocić, jak to pewnie było w tym przypadku. Mały uwielbia być drapany po brzuszku i ma wielki apetyt.

Dlaczego o tym piszę?

Pokochałam go od pierwszego wejrzenia, mimo iż miałam mocno stereotypowy tok myślenia, czyli omijamy dziki, bo na pewno rozetną mi tętnicę kłami i się wykrwawię na śmierć. Głupia ja.

Powiecie, że przecież matka jak broni małe to może zaatakować, a ja zapytam, która matka by nie zaatakowała?

Tematy, które były poruszane przez gazety na temat dzika w mieście, wywoływały sensację, podtrzymywały stereotypy, że to groźne i niebezpieczne zwierzęta. Żerują na naszych trawnikach, atakują ludzi na plaży (tu chyba każdy widział, jak wyglądał atak chojraków mężczyzn na wystraszonego dzika).

Dziki są inteligentne

Dziki są inteligentne, zrozumiały, że w mieście jest bezpieczniej, w mieście jest więcej jedzenia, nikt do nich nie strzela, a wręcz podrzuca z balkonu jabłko czy marchewkę. Na Gdańskich Stogach, to dość popularne zachowanie mieszkańców. Miasta się rozrastają, a dzikie tereny coraz częściej są zabierane zwierzętom. Dlatego częściej widzisz dzikie zwierzęta w mieście.

Gdy spotkasz dzika, nie wykonuj gwałtownych ruchów

Dzik nie jest agresywny, przy spotkaniu z człowiekiem w naturalnych warunkach raczej ucieka, tu wyjątkiem jest locha, ale o tym pisałam już wyżej, nie stawaj na drodze matce z dziećmi! Jeżeli jednak tak się stanie, staraj się powoli wycofać, bez gwałtownych ruchów.

Dzik z Jelonek, pomóżcie mu

Pokochałam tego dzika, chcę go wirtualnie adoptować, boję się jednak, że mały nie da rady. Najgorsze jest, to, że w swoim naturalnym środowisku też już nie będzie bezpieczny, bo minister Szyszko zarządził sezon na zabijanie, prawie każdego zwierzęcia w lesie.

Mimo wszystko trzymam kciuki za niego, Wy też możecie pomóc! Lokalnie, możecie przynieść musli czy warzywa na stoisko Jelonek, 10 września na imprezie Smakuj Trójmiasto lub wesprzeć Anię w jej działaniach przelewając pieniądze na konto ośrodka:

FUNDACJA ZWIERZĘTOM W POTRZEBIE
Numer konta: 31 1140 2004 0000 3002 7588 0512

Gdy zobaczyłam podejście Ani do zwierząt zrozumiałam, że nie można się w takiej chwili bać, ważna jest pomoc, jak najszybsza i jak najlepsza. Ania zawsze taką oferuje, nawet w najgorszych sytuacjach, podziwiam ją za każdym razem, za siłę i moc, dzięki której setki zwierząt zostało uratowanych. Tacy ludzie sprawiają, że świat jest lepszy!

Photo by Nick Karvounis on Unsplash

Tags:

Agnieszka

Aktywistka, magister sztuki, blogerka. W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt.

  • olita

    <3

%d bloggers like this: