Co daje pozytywne myślenie?

Jezioro i samotność. Co daje pozytywne myślenie?

Mogłabym zostawić ten tytuł i pustą kartkę pod spodem, bo tak właśnie działa na mnie szukanie czegoś pozytywnego na siłę.

Nie wiem, czy moja głowa od dziecka była pełna mroku, czy taka się stała, nie dostrzegam jednak zbyt wielu pozytywnych rzeczy, przynajmniej na co dzień. Jednak gdy tylko komuś jest źle, nie dowierza, że pomoc zwierzętom jest ważna, że małe sumy pomagają działać wielkim organizacjom, wtedy pojawiają się w mojej głowie najlepsze argumenty na dowód dobrych zmian, jakimi są nasze działania.

Czy to znaczy, że przyparta do muru, w skrajnie beznadziejnej sytuacji staję się optymistką?

Być może, to zbyt wiele powiedziane, ale tak, staram się odnaleźć pozytywy, staram się mimo wszystko działać, bo mimo iż jestem tak mało istotna w tym świecie, to jednak jestem istotna według filozofii Kurzgesagt, moje działania mają wpływ i przynoszą efekt.

W domu mamy taki dziwny plakat znaleziony przy śmietniku, jest na nim grafika Buddy i napis:

Tysiące świec można zapalić od pojedynczej świecy, a życie świecy nie zostanie skrócone.

I wiem, że to brzmi jak Paulo Coelho, ale jest w tym coś, co mnie motywuje, wierzę, że moje słowa i moje czyny mają znaczenie, że ludzie zaczerpną ode mnie sposób na inne życie, że ludzie zaczerpną ode mnie wiedzę.

Wiem, to, bo piszecie do mnie i mówicie, że tak właśnie się stało, że to działa. I to jest mój największy sukces, jesteście ogniem odpalonym od tej jednej świecy, przekazujcie go dalej, dbajcie o to, by nie zgasł.

I widzicie, wszyło pozytywnie. Tak właśnie jest, w świecie codziennego zła, cierpienia zwierząt, ekologicznej zagłady stoję ja, ze smutną miną, ale w duszy (czy jak to się nazywa, pewnie się nie dowiemy) mam siłę i moc do naprawiania świata, nawet w najgorszych sytuacjach, a do napisania tego wszystkiego przyczynił się dziś człowiek, którego widziałam pierwszy raz w życiu, Sebastian Kulis, bardziej znany jako Roślinne Porady, który nawet nie ma pojęcia, że coś zaiskrzyło, że coś się stało, pewnie nawet nie skojarzy momentu, w którym wymieniliśmy słowa, nic nie znaczące w tamtym momencie.

Pani Krysia kupiła od niego książkę i pokazała mi wstęp:

Musimy przestać uogólniać i przypisywać cechy pojedynczych stworzeń całym grupom. Zacznijmy do wszystkich podchodzić z szacunkiem, indywidualnie. Gdy lepiej poznamy potrzeby innych, zobaczymy jak prosto i łatwo je zaspokoić. Każde stworzenie kryje w sobie unikalną ilość dobrej energii, którą uwolnimy dzięki dobrym działaniom, to niewiedza sprawia, że boimy się i odrzucamy to, co wartościowe czy pożyteczne. Patrzmy na rośliny, zwierzęta czy ludzi poprzez pryzmat niewielkich między nami różnic i podobnego nam wszystkim dążenia do szczęścia. Otwartość serca to również otwartość umysłu.

Sebastian Kulis, Roślinne Porady

To napisał człowiek od roślin, mój przypadkowy dziś człowiek, mam nadzieję, że nie będzie miał mi za złe długości cytatu, ale wierzę, że jego słowa otwierają głowy, Sebastian jest kolejną iskrą, która tworzy ogień.

Zrozumiałam to po przeczytaniu pierwszych zdań jego książki i być może to wszystko brzmi trywialnie, ale dla mnie to jest właśnie optymizm, to jest prawdziwie ludzkie bycie, współistnienie na tej Ziemi. Pozytywne myślenie, to otwartość głowy i serca na inne stworzenia, to siła i wola czynienia dobra.

Takich ludzi na waszej drodze wam życzę. Pozytywne myślenie wolę nazywać racjonalnym, choć kłóci się to z obrazkiem pozytywnej osoby. Tak mówią.

PS. Jesień idzie, czujecie to?

fot:Unsplash.com

Tags:

Agnieszka

W wolnych chwilach rozmyślam jak zmienić świat na lepszy, poszukując magii człowieczeństwa. Uwielbiam czytać książki i prowadzić działania na rzecz zwierząt. Nie potrafię zupełnie pisać o sobie, wolę o innych.

  • Jesień na szczęście idzie powoli, a może nie na szczęście, bo w końcu to ona kojarzy się nam z zapalonymi świecami.

%d bloggers like this: